|
Miasto
|
Iłowo-Osada, rześki majowy poranek, godz. 7:19. O tej godzinie zatrzymuje się tam pierwszy skład z kierunku Warszawy, a w nim ja i mój rower. Wysiadłem z pociągu, tuż za stacją PKP minąłem stojącą na nieczynnym torze lokomotywę parową typu TK-48, która przeszła na emeryturę w latach 80 ub. wieku i skierowałem się na pn. zach. Przed opuszczeniem miejscowości obejrzałem neobarokowy kościół, którego mury bielejące w porannym słońcu z daleka przyciągały wzrok. Jadąc szosą wzdłuż kolejowej linii przez Kraszewo dotarłem do Narzymia. Tu kolejny, tym razem gotycki kościół z przełomu XIV i XV w. - świadectwo historii wsi sięgającej średniowiecza. Innym świadectwem średniowiecznego rodowodu wsi są resztki fundamentów zamku Narzymskich z XV w. Droga biegnąca na pn. zach. doprowadziła mnie do Kurek - wsi ze starym ewangelickim cmentarzem usytuowanym na skraju doliny rzeki Działdówki. Zgodnie z zapowiedzią sprzed kilku lat ponownie wybrałem się w trasę rowerową po północno-wschodniej części kraju. Podróż rozpocząłem w Rapie, 9km na północ od Bani Mazurskich. Miejscowość ta od XVIII wieku należała do pruskiego rodu baronów von Farenheid. Pałac - główna siedziba rodu znajdował się w Bejnunach (dziś obwód kaliningradzki - z pałacu zostały tylko ślady fundamentów). Na początku XIX w. baron Friedrich von Farenheid zafascynowany legendami o niezwykłych właściwościach piramid zlecił wykonanie podobnej budowli w swoim majątku (budowlę zaprojektował duński rzeźbiarz Berthel Thorwaldsen). W rapskiej piramidzie-grobowcu, w 1811 r., jako pierwsza spoczęła 3-letnia córeczka barona, z kolei w 1849 r. sam twórca budowli (ostatni pochówek miał miejsce 28 lutego 1849 roku). Mimo, że piramida została wybudowana na podmokłym terenie (torfowisko) to ciała pochowanych uległy mumifikacji! Piramida w Rapie: Do Gołdapii pojechałem przez Żabin, Stary Żabin, Rogale, Jany, Juchnajcie i Skocze. Największą ciekawostką na tej trasie (oprócz pięknych widoków) jest kościół w Żabinie. Data 1672 nad wejściem portalowym wieży została odkryta dopiero w 1914 r. przy ostrzeliwaniu wsi przez Rosjan. Prawdopodobnie jest to data odnowienia kościoła gdyż pierwsze wzmianki o pracach budowlanych w żabińskim kościele pochodzą z XVIIw. W Żabinie są też inne pamiątki IWŚ - dwa cmentarze żołnierzy walczących stron. Między miejscowościami Rogale i Ziemiany, w lesie nad małym jeziorkiem znajduje się głaz narzutowy, nazywany "Skalich" (wysokość 2,30m, obwód 11,40m). Największym atutem Gołdapii jest położenie miasta na północnym krańcu Wzgórz Szeskich. Blisko jest stąd zarówno nad granicę (kilka kilometrów na północ jest przejście graniczne), nad jezioro Gołdapskie, do lasu Kumiecie w którym są ruiny niemieckich bunkrów ośrodka doświadczalnego Luftwaffe (II wojna światowa). Oczywiście blisko jest stąd także do Puszczy Rominckiej. Z Gołdapii pojechałem drogą 651 (na wschód) do Botkun. Prowadzi tędy czerwony szlak - "szlak opuszczonych semaforów" biegnący głównie nasypem dawnej linii kolejowej Gołdap-Żytkiejmy. Pierwszą napotkaną ciekawostką są wiadukty na rzeką Jarką (okolice Botkun). Bliźniaczo podobne do wiaduktów ze Stańczyk tyle że mniejsze, zagubione w lesie i przez to mało znane. Z czerwonym szlakiem rozstałem się w Pluszkiejmach. Wybrałem drogę dawnym nasypem kolejowym podczas gdy szlak odbijał na północ do Budwieci i Bludzi. Miejscami trudno się zorientować, że kiedyś jeździły tędy pociągi. Nasypem biegnie dosyć dobra, piaszczysta droga, która czasem ginie wśród pól i płotów rozdzielających pastwiska. Normalnym widokiem są też mosty przewieszone nad torowiskiem. Nasypem kolejowym dotarłem do Linowa i skręciłem na północ. W Żabojadach odnalazłem czerwony szlak i doliną Błędzianki dojechałem do Błąkał. Tą trasą jechałem już wcześniej (w 1999 roku) ale znowu byłem pod wrażeniem piękna przyrody. Na szlaku znajduje się też główna atrakcja okolic Gołdapii - wiadukty w Stańczykach. Nazywane poetycko "Wiaduktami Północy", dwa majestatyczne mosty (150m długości, 32m wysokości), przywodzą na myśl rzymskie akwedukty. W dole przepływa rzeka Błędzianka, która w tym miejscu ma jakieś 1,5-2m szerokości. Most północny zbudowany został w latach 1912-1914, południowy w okresie od 1923 do 1926 roku. Ze Stańczyk pojechałem do Żytkiejm i dalej do Wiżajn. Z ciekawostek mijanych po drodze warto wymienić pomnik i cmentarz z czasów I wojny światowej w Żytkiejmach (cmentarz jest na niewielkim wzgórzu niedaleko granicy) oraz trójstyk granic Polski, Rosji i Litwy. Punkt ten znajduje się niedaleko miejscowości Bolcie, w odległości jakiś 100m od drogi 651. To niezła atrakcja więc co jakiś czas zatrzymują się tutaj autokaty turystyczne a straż graniczna ma dużo roboty ;-) |
Warning: mysql_connect() [function.mysql-connect]: Lost connection to MySQL server during query in /home/cegielka/public_html/olsztyn/index.php on line 91 Warning: mysql_select_db() [function.mysql-select-db]: Access denied for user 'cegielka'@'localhost' (using password: NO) in /home/cegielka/public_html/olsztyn/index.php on line 92 Warning: mysql_select_db() [function.mysql-select-db]: A link to the server could not be established in /home/cegielka/public_html/olsztyn/index.php on line 92 Warning: mysql_query() [function.mysql-query]: Access denied for user 'cegielka'@'localhost' (using password: NO) in /home/cegielka/public_html/olsztyn/index.php on line 94 Warning: mysql_query() [function.mysql-query]: A link to the server could not be established in /home/cegielka/public_html/olsztyn/index.php on line 94 Warning: mysql_fetch_array(): supplied argument is not a valid MySQL result resource in /home/cegielka/public_html/olsztyn/index.php on line 95 Warning: mysql_close(): supplied argument is not a valid MySQL-Link resource in /home/cegielka/public_html/olsztyn/index.php on line 101 |
|